Wiosna hula od dawna, wszystko wokół skwierczy na słońcu, a u nas na blogu święta... Gdy zobaczyłam ostatni post stwierdziłam, że chyba wypadałoby coś pokazać jednak ślubnego, a nie jajka:-)Z wielką przyjemnością więc zamieszczam pełną uczuć i emocji parę, której mieliśmy okazję robić zdjęcia niedawno. Myślę, że spodoba się tym, którzy cenią naturalne pozy, czułość, emocje w fotografii. Tak naprawdę dużo nie trzeba: zapomnieć, że jest się fotografowanym przez chwilę...
Zresztą, oceńcie sami, chętnie usłyszymy Wasze komentarze.












KiP





Karolina i Marek, na codzień mieszkający w Szkocji (brrr..), przyjechali tu aby ślubować. Sprzyjało im ciepłe słońce, energetyzujący wiatr i życzliwość bliskich.
I jakżeby inaczej - to właśnie tam udało się przekonać gości weselnych, aby w prezencie zamiast kwiatów przynieśli kosmetyki dla dzieci, którymi opiekuje się Fundacja Dr Clown.


Życzymy Wam spełnienia marzeń - tych o lataniu wśród aborygenów i tych o osiadaniu w spokojnym miejscu - może się spełnią jednocześnie :)
KiP
Kilka czarno-białych fotek ,które Marzena i Andrzej chcieli mieć w swoim albumie:


i stylizowane na starą fotografię:

Nas mile zaskoczyła fantastyczna atmosfera spotkania dwóch rodzin i kultur: polskiej i amerykańskiej. Serdeczny śmiech, wzajemna życzliwość i zainteresowanie poznaniem się - cudownie zbliżało do siebie wszystkich gości...
Kochani, życzymy Wam dużo miłości, radości i szczęścia! Niech zawsze towarzyszą Wam w Waszej wspólnej drodze przez życie!
